15-03-2026, 0:15
„Czy nie szkoda krwi ukraińskich dzieci?” – oto fragment przemówienia, który został wycięty, aby stworzyć wrażenie, że dzieci Orbána są zagrożone ze strony Ukrainy
Od środy Viktor Orbán dzwoni do członków swojej rodziny i rozmawia z nimi o ukraińskim zagrożeniu, o którym głośno mówi również partia Fidesz.
Na kanale YouTube o nazwie Pryamy TV pojawiło się nagranie, na podstawie którego media prorządowe piszą, że Hryhorij Omelczenko, ukraiński polityk, były poseł i były oficer Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, groził Viktorowi Orbánowi i jego rodzinie. W filmie polityk ukraiński powiedział:
"Wiemy, gdzie mieszka, gdzie spędza noce, gdzie pije piwo i wino, gdzie wychodzi, z kim się spotyka i tak dalej. Dlatego jeśli Orbán nie zmieni swojego antyukraińskiego stanowiska wobec Ukrainy i nadal będzie wspólnikiem Putina w zbrodniach wojennych, niech pamięta, że KARMA nigdy nikomu nie wybacza grzechów. Przed KARMĄ nie da się uciec, nie da się ukryć i nie da się jej kupić za miliardy. Niech Orbán pomyśli o swoich pięciu dzieciach i sześciu wnukach".
Z artykułu w portalu „Telexie” wynika jednak, że Omelczenko kontynuował swój tok rozumowania, co nadaje jego słowom inne znaczenie.
Były polityk rzeczywiście powiedział więc, że Orbán powinien pomyśleć o swoich pięciorgu dzieciach i sześciorgu wnukach, i kontynuował:
"Czy krew ukraińskich dzieci nie ma znaczenia? Czy rosyjska ropa jest dla niego cenniejsza niż życie ukraińskich dzieci?"
Następnie mówił, że sumienie Orbána obciąża również „krew i łzy ukraińskich dzieci”, ponieważ Rosja finansuje swoją machinę wojenną częściowo ze sprzedaży ropy naftowej i gazu ziemnego. „To ta sama Rosja, która w trakcie swojej agresji na Ukrainę zabiła już trzy tysiące dzieci”.
Portal 24.hu pisał również, że według eksperta ds. cyberbezpieczeństwa Ferenca Frésza samo nagranie jest problematyczne pod wieloma względami, a wiele elementów wskazuje na manipulację.
Financial Times napisał niedawno, że Kreml rozpoczął kampanię dezinformacyjną. Według gazety firma doradcza Social Design Agency, powiązana z Rosją, przeprowadzała wcześniej podobne działania w innych krajach, a teraz jej celem jest przedstawienie Orbána jako najsilniejszego przywódcy, który ma przyjaciół.
Wcześniej 24.hu informował o tym, że: Zełenski zagroził Orbánowi mówiąc, że przekaże ukraińskim siłom zbrojnym adres osoby, która blokuje kredyt w wysokości 90 miliardów.
Od środy Viktor Orbán dzwoni do członków swojej rodziny i rozmawia z nimi o ukraińskim zagrożeniu, o którym głośno mówi również partia Fidesz.
Na kanale YouTube o nazwie Pryamy TV pojawiło się nagranie, na podstawie którego media prorządowe piszą, że Hryhorij Omelczenko, ukraiński polityk, były poseł i były oficer Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, groził Viktorowi Orbánowi i jego rodzinie. W filmie polityk ukraiński powiedział:
"Wiemy, gdzie mieszka, gdzie spędza noce, gdzie pije piwo i wino, gdzie wychodzi, z kim się spotyka i tak dalej. Dlatego jeśli Orbán nie zmieni swojego antyukraińskiego stanowiska wobec Ukrainy i nadal będzie wspólnikiem Putina w zbrodniach wojennych, niech pamięta, że KARMA nigdy nikomu nie wybacza grzechów. Przed KARMĄ nie da się uciec, nie da się ukryć i nie da się jej kupić za miliardy. Niech Orbán pomyśli o swoich pięciu dzieciach i sześciu wnukach".
Z artykułu w portalu „Telexie” wynika jednak, że Omelczenko kontynuował swój tok rozumowania, co nadaje jego słowom inne znaczenie.
Były polityk rzeczywiście powiedział więc, że Orbán powinien pomyśleć o swoich pięciorgu dzieciach i sześciorgu wnukach, i kontynuował:
"Czy krew ukraińskich dzieci nie ma znaczenia? Czy rosyjska ropa jest dla niego cenniejsza niż życie ukraińskich dzieci?"
Następnie mówił, że sumienie Orbána obciąża również „krew i łzy ukraińskich dzieci”, ponieważ Rosja finansuje swoją machinę wojenną częściowo ze sprzedaży ropy naftowej i gazu ziemnego. „To ta sama Rosja, która w trakcie swojej agresji na Ukrainę zabiła już trzy tysiące dzieci”.
Portal 24.hu pisał również, że według eksperta ds. cyberbezpieczeństwa Ferenca Frésza samo nagranie jest problematyczne pod wieloma względami, a wiele elementów wskazuje na manipulację.
Financial Times napisał niedawno, że Kreml rozpoczął kampanię dezinformacyjną. Według gazety firma doradcza Social Design Agency, powiązana z Rosją, przeprowadzała wcześniej podobne działania w innych krajach, a teraz jej celem jest przedstawienie Orbána jako najsilniejszego przywódcy, który ma przyjaciół.
Wcześniej 24.hu informował o tym, że: Zełenski zagroził Orbánowi mówiąc, że przekaże ukraińskim siłom zbrojnym adres osoby, która blokuje kredyt w wysokości 90 miliardów.
